W ostatnich dniach uczniowie
Liceum ASK wzięli udział w oprowadzaniu po wystawie prac Alfreda Lenicy. Spotkanie poprowadziła Katarzyna Magdziak, wprowadzając młodzież zarówno w kontekst historyczny, jak i w sposób odbioru malarstwa abstrakcyjnego.
Punktem wyjścia była krótka opowieść o tym, jak na przestrzeni wieków zmieniało się rozumienie obrazu. Przez długi czas funkcjonowała koncepcja tzw. obrazu ramowego – kompozycji zamkniętej, uporządkowanej, stanowiącej spójną całość. Od starożytności, od refleksji Arystotelesa, aż po filozofię Immanuela Kanta, utrzymywało się przekonanie, że obraz powinien się podobać i wywoływać u widza poczucie harmonii lub bezinteresownej przyjemności.
Na przełomie XIX i XX wieku artyści zaczęli stopniowo podważać te założenia. Impresjoniści skupili się na ulotności chwili, świetle i wrażeniu, a ich obrazy często sprawiały wrażenie fragmentu większej całości – jakby wyciętego z rzeczywistości. Awangarda XX wieku poszła o krok dalej, kwestionując nie tylko zamkniętą kompozycję, ale także konieczność „podobania się” obrazów. Sztuka przestała być wyłącznie przestrzenią harmonii, a stała się również przestrzenią eksperymentu, napięcia i indywidualnego doświadczenia.
W tym kontekście przedstawiona została sylwetka Alfreda Lenicy – artysty, którego droga twórcza wyrastała z muzyki. Lenica był z wykształcenia muzykiem, a jego malarstwo zachowuje wyraźne związki z rytmem, strukturą i dynamiką charakterystyczną dla kompozycji muzycznych. Uczniowie zwracali uwagę na warstwowość prac, ich fakturę oraz wrażenie przestrzenności, które sprawiało, że niektóre obrazy wydawały się niemal trójwymiarowe.
Oprowadzanie miało charakter otwarty i dialogiczny, a uczniowie aktywnie dzielili się swoimi interpretacjami. W obrazach odnajdywali różnorodne formy i znaczenia – pojawiały się skojarzenia z ptakami, fragmentami miejskiej przestrzeni, deptakami z kocimi łbami czy całymi blokowiskami. Niektórzy próbowali także odczytywać osobowość artysty poprzez jego prace, wskazując na wrażliwość i subtelność obecne w jego malarstwie.
Jednocześnie ważnym elementem spotkania było podkreślenie, że sztuka abstrakcyjna nie musi być odbierana przez wszystkich w ten sam sposób. Nie wszystkim uczniom taka forma wypowiedzi artystycznej przypadła do gustu, i jest to w pełni naturalna i uprawniona reakcja. Współczesna sztuka nie narzuca jednego sposobu odbioru – pozostawia przestrzeń zarówno dla fascynacji, jak i dla dystansu czy niezgody.
Spotkanie stało się okazją do bezpośredniego doświadczenia kontaktu ze sztuką oraz refleksji nad tym, że obraz nie zawsze musi opowiadać jednoznaczną historię. Może być przestrzenią otwartą, w której każdy widz odnajduje własne skojarzenia, wrażenia i znaczenia.